Q&A – Marek Piechuła przed sezonem 2015

Q: “Zacznijmy może od samego początku. Wiemy już, że w tym roku będziesz startował w serii ROTAX CEE w kategorii DD2 Max. Mógłbyś dokładniej wytłumaczyć czytelnikom co to takiego?”

Seria Rotax Max Challenge to obecnie najpopularniejsza seria kartingowa na świecie. Zawodnicy mają do dyspozycji ramy dowolnego producenta, ale takie same silniki, produkowane przez firmę BRP Powertrain. CEE oznacza natomiast Central Eastern European Championship, czyli Mistrzostwa Europy Środkowo-Wschodniej. Jedną z kategorii serii Rotax jest kategoria DD2 Max, w której gokarty wyposażone są w dwubiegowe silniki dwusuwowe o mocy 34 KM. W tej właśnie kategorii zadebiutujemy w sezonie 2015.

Q: “W tym sezonie wystartujesz na zupełnie nowym podwoziu oraz w zupełnie innej serii kartingowej, skąd taka decyzja?”

A: “Duże znaczenie przy podjęciu takiej decyzji miała chęć rozwoju. ROK Cup w Czechach z roku na rok cieszy się coraz mniejszą popularnością, a przy zbliżonych nakładach finansowych można rywalizować w Mistrzostwach Europy Środkowo-Wschodniej serii Rotax Max Challenge – zawodach o większym prestiżu, większej stawce zawodników i wyższym poziomie rywalizacji. Wybór był więc prosty. Poza tym od początku swoich startów w kartingu bardzo interesowałem się klasą DD2 Max i marzyłem, by kiedyś rywalizować w tej kategorii.”

Q: “Jak wyglądają Twoje plany odnośnie początku sezonu, pierwszych treningów no i potem pierwszych startów?”

W chwili obecnej czekamy na przyjazd nowego karta. Z początkiem marca chcemy pojechać na pierwsze treningi. Przed nami bardzo dużo pracy. Debiutujemy w Mistrzostwach Europy, a więc poprzeczka na pewno będzie zawieszona wysoko. Nie stawiam sobie celów jeśli chodzi o konkretne pozycje w poszczególnych wyścigach. Ważne dla mnie jest to, by złapać odpowiedni feeling, wjeździć się w karta, tak by stanowić z nim jedność. Wówczas konkurencyjność i dobre wyniki przyjdą same.

Q: “Czy wiążesz nowe nadzieje ze zmianą marki podwozia i serii, w której będziesz startował?”

Tak. Te zmiany to powiew świeżego powietrza w szeregach JMP Racing. Chcę wygrywać i wiem, że ze wsparciem Mach1 mogę osiągnąć sukces. To dodatkowy bodziec motywujący do wytężonej pracy, a pozytywna atmosfera udziela się także pozostałym członkom teamu. Rotax CEE to zawody dużego formatu. Cieszę się, że będziemy mogli współtworzyć to widowisko. Liczę, że szybko odnajdziemy właściwe tempo i dołączymy do grona najlepszych.

Q: “Jak się czujesz, zostawiając za sobą wszystkie lata startów w ROK CUP na podwoziu Bestkart’a i zaczynając coś całkowicie nowego?”

Czuję nową motywację i pewnego rodzaju podniecenie, które zazwyczaj towarzyszy człowiekowi, kiedy zaczyna w swoim życiu nowy rozdział – tym bardziej, że jest to krok naprzód w moim rozwoju jako kartingowca. Nie mogę się już doczekać pierwszych treningów, gdy na własnej skórze przekonam się, jak jeździ kart kategorii DD2.

Q: “Poza startami w zawodach ROTAX MAX Challegne CEE, masz jakieś plany związane z rozwojem swojego teamu JMP Racing. Słyszeliśmy, że masz zamiar organizować zawody w kartingu amatorskim. Czy to prawda ? ”

Na początku tego roku zaproponowaliśmy miłośnikom kartingowego szaleństwa drużynowe zmagania JMP Racing Team Challenge na torze Autodrom Sosnowiec. Zorganizowaliśmy dwie edycje – jedną w styczniu, a drugą na początku lutego. Uczestnikom się podobało, frekwencja dopisała, więc powstał pomysł zorganizowania drużynowej ligi kartingowej. Między przygotowaniami do sezonu pracuję więc nad szczegółami tego przedsięwzięcia. To doskonała platforma do zacieśniania więzi między fanami sportów motorowych, a także między zespołem JMP Racing a jego otoczeniem zewnętrznym.

Q: “Zawody ROTAX CEE, kategoria DD2 MAX, podwozie Mach1, czy to jest właśnie to do czego dążyłeś i w czym już pozostaniesz na dłużej ?”

Zdecydowanie tak. Mach1 to marka z wieloletnią tradycją, która wie, jak buduje się szybkie ramy. Wystarczy popatrzeć na wyniki, jakie osiągali jej zawodnicy w sezonie 2014. Po trzech latach spędzonych na nie do końca konkurencyjnym sprzęcie cieszę się, że nawiązaliśmy współpracę z producentem tego kalibru. Jeśli weźmiemy dodatkowo pod uwagę moją słabość do kategorii DD2 Max, można śmiało powiedzieć, że moje marzenie właśnie się ziszcza.

Q: “I na sam koniec, czy może chciałbyś coś przekazać swoim fanom ?”

Chciałbym podziękować za wsparcie i trzymanie kciuków zarówno wtedy, gdy idzie, jak i wtedy, gdy nie idzie. Mam nadzieję, że w tym sezonie szczęście będzie nam dopisywać i dostarczymy kibicom wielu pozytywnych emocji. Bądźcie z nami! W imieniu całego teamu zapraszam do kibicowania na żywo podczas zawodów, a także do odwiedzania naszego namiotu podczas różnych pozawyścigowych eventów, na których będziemy obecni. O wszystkim będziemy Was informować na bieżąco na naszej stronie www oraz na portalu społecznościowym Facebook.

Q: “W takim razie życzymy powodzenia”

You may also like...